Programowanie z AI: historia, bezpieczeństwo i przyszłość tworzenia kodu
Pamiętasz połowę 2022 roku? Wojna w Ukrainie właśnie się rozpoczęła, świat powoli otrząsał się z pandemii COVID-19, a praca zdalna stała się nowym standardem. W tamtym czasie programiści – tacy jak ja – patrzyli na pierwsze wersje GitHub Copilota (i innych narzędzi) z mieszanką ciekawości i sceptycyzmu.
Traktowaliśmy programowanie z AI jako ciekawostkę, “autopilota”, który czasem podpowie brakujący nawias…
Nikt z nas wtedy nie przypuszczał, że stoimy na krawędzi rewolucji. Że w ciągu zaledwie czterech lat przejdziemy drogę od prostego autouzupełniania do autonomicznych agentów, którzy potrafią planować architekturę systemów.
Ale to NIE JEST artykuł o kolejnych modelach językowych. To historia o tym, jak programowanie z AI zmieniło DNA naszej pracy…i defacto stworzyło nową rzeczywistość IT.
Podzieliłem tę ewolucję na 5 kluczowych er. Zrozumienie ich jest niezbędne, by wiedzieć, gdzie jesteśmy dziś i jak przygotować Twoją firmę na to, co nadchodzi.
Zanim jednak przejdziemy do konkretów, uporządkujmy kilka podstawowych pojęć.
Słowniczek nowoczesnego programisty
- LLM (Large Language Model) – Sieć neuronowa trenowana na ogromnych zbiorach tekstu, której celem jest rozumienie, generowanie oraz wnioskowanie w języku naturalnym. LLM-y przewidują kolejny token w sekwencji, co umożliwia takie zadania jak prowadzenie rozmów, programowanie, streszczanie czy analiza treści.
- GPT (Generative Pre-trained Transformer) – Konkretny typ LLM oparty na architekturze Transformera, wstępnie trenowany na dużych korpusach danych, a następnie dostrajany do zadań docelowych. Kluczem jest tu “Generative” – model tworzy nowe treści, a nie tylko odtwarza stare.
- NLP (Natural Language Processing) – Dziedzina sztucznej inteligencji zajmująca się umożliwieniem komputerom rozumienia, analizowania i generowania języka ludzkiego. NLP stanowi teoretyczne i algorytmiczne podstawy, na których zbudowane są współczesne LLM-y.
- Model lokalny (Local Model) – Model językowy uruchamiany na komputerze użytkownika, a nie w chmurze. Modele lokalne kładą nacisk na prywatność, możliwość pracy offline oraz pełną kontrolę użytkownika nad danymi i procesem wykonywania.
- Multimodalny (Multimodal) – Odnosi się do modeli zdolnych do przetwarzania i generowania wielu typów danych — takich jak tekst, obrazy, dźwięk czy wideo — w ramach jednego, spójnego systemu. Modele multimodalne umożliwiają bogatszą interakcję niż interfejsy oparte wyłącznie na tekście.
- Agent (w kontekście AI) – System sztucznej inteligencji, który potrafi planować, podejmować decyzje, korzystać z narzędzi oraz wykonywać działania autonomicznie w wielu krokach w celu osiągnięcia określonego celu. To więcej niż chatbot. Dajesz mu cel (“Zoptymalizuj bazę danych”), a on sam dzieli to na kroki, wykonuje je i sprawdza rezultaty.
- Prompt – Instrukcja wejściowa lub kontekst przekazany modelowi AI, który kieruje jego zachowaniem i generowanym wynikiem. Prompt może zawierać pytania, ograniczenia, przykłady lub instrukcje krok po kroku, wpływające na sposób odpowiedzi modelu.
5 er programowania z AI: od autouzupełniania do agentów
Historia programowania z wykorzystaniem AI to fascynująca podróż, która mocno przyspieszyła w ostatnich latach. To, co zajmowało lata, teraz dzieje się w miesiące. Oto jak przeszliśmy drogę od prostych podpowiedzi do autonomicznych systemów:

Epoka 0: Fundamenty bez rozmowy (do listopada 2022)
W tej erze AI było narzędziem, do którego się “mówiło”, ale z którym się nie rozmawiało. Modele takie jak wczesny Codex czy GitHub Copilot (czerwiec 2021) działały na zasadzie completion (uzupełniania). Programista pisał początek funkcji, a AI zgadywało resztę. Modele istniały, ale dostęp do nich odbywał się głównie przez API.
Kluczowa cecha: Brak kontekstu konwersacyjnego. AI było “autopilotem”, a nie “partnerem”.
Edytory (IDE) oferowały proste mechanizmy uzupełniania kodu, oparte głównie na NLP.
Kamienie milowe

Epoka 1: Czat staje się interfejsem (listopad 2022 – połowa 2024)
Premiera ChatGPT (GPT-3.5) zmieniła wszystko. Po raz pierwszy możliwa stała się rozmowa z modelem w języku naturalnym (NLP) . Mogliśmy poprosić: “Napisz mi skrypt w Pythonie do scrapowania danych” i otrzymać gotowy wynik.
LLM-y w tym okresie były jednak wciąż unimodalne (tekst na wejściu, tekst na wyjściu) i w dużej mierze reaktywne – odpowiadały tylko na to, o co zapytaliśmy, bez głębszego zrozumienia całego kontekstu. Czyli potrafiły wyjaśniać, streszczać i generować treści, ale nie podejmowały działań.
Ich rozumowanie było płytkie, liniowe i ograniczone do pojedynczej odpowiedzi. A same modele często “halucynowały” (zmyślały fakty). Mimo to ludzie byli zdumieni samym faktem, że mogą „rozmawiać” z komputerem — i że ten w ogóle potrafi generować kod. Epoka ta zbudowała zaufanie do LLM-ów jako ogólnych narzędzi poznawczych, ale jeszcze nie jako systemów autonomicznych.
Kamienie milowe

Epoka 2: AI wchodzi do edytorów (od czerwca-lipca 2024)
To moment, w którym programowanie z AI stało się integralną częścią codziennej pracy programistów. Narzędzia takie jak Cursor sprawiły, że nie musieliśmy już kopiować kodu między przeglądarką a edytorem. Mogliśmy oznaczyć pliki symbolem @ i powiedzieć: “Użyj tego pliku jako kontekstu i napraw błąd w kontrolerze”.
AI zaczęło “widzieć” holistycznie nasze bazy kodu, modyfikować pliki oraz rozumieć bardziej złożone zadania. Z roli typowego programisty – “klepacza” kodu, staliśmy się jego recenzentem. To był moment przejścia od asystentów czatowych do agentów.
W tamtym czasie wciąż wymagało to dużej uwagi ze strony człowieka, jednak część osób zaczęła przewidywać, że „nadchodzi nowa przyszłość programowania”.
Kamienie milowe

Epoka 3 – modele wreszcie potrafią widzieć, słyszeć i mówić (od maja 2024)
W tej epoce multimodalność stała się mainstreamem. Modele hostowane w chmurze zyskały zdolność przetwarzania tekstu, obrazów, dźwięku, a czasem także wideo — wszystko w ramach jednego, spójnego systemu.
Wykazywały też znacząco lepsze zdolności rozumowania, dłuższe okna kontekstu oraz możliwość interakcji w czasie rzeczywistym. Pozostawały jednak scentralizowane, zamknięte i zależne od chmury.
AI stała się potężniejsza, ale nie bardziej niezależna.
To, co jeszcze kilka miesięcy wcześniej wydawało się niewiarygodne, stało się możliwe. Od maja 2024 roku można było przesłać obraz lub dźwięk do modelu chmurowego i po prostu otrzymać jego opis (w przypadku obrazu) lub transkrypcję (w przypadku audio). Był to kolejny przełom dla generowania kodu: wystarczyło zrobić zrzut ekranu interfejsu użytkownika, który się tworzy i dodać instrukcję w stylu „popraw margines dla czerwonego nagłówka”.
To drastycznie przyspieszyło pracę nad frontendem. W połączeniu z możliwościami wprowadzonymi w Epoce 2 otworzyły się zupełnie nowe perspektywy.
Kamienie milowe

Epoka 4 – rozumowanie przenosi się na urządzenie lokalne (od stycznia 2025)
Epoka 4 oznacza powrót modeli lokalnych – jednak z kluczową różnicą w porównaniu do wcześniejszych modeli open-source. Systemy te historii czatu, konwersacyjne i zdolne do prowadzenia długotrwałych pętli rozumowania.
Prywatność stała się priorytetem. Dzięki narzędziom takim jak Ollama i modelom typu DeepSeek, firmy zaczęły uruchamiać zaawansowane AI na własnych serwerach. Lokalne LLM-y stały się więc łatwo dostępne i kładły nacisk na prywatność, własność danych oraz działanie offline.
Dla branży medycznej czy finansowej to był prawdziwy przełom. Bo programowanie z AI przestało oznaczać wysyłanie wrażliwego kodu do zewnętrznych chmur. I choć nadal wymagało to wysokiej klasy GPU (takich jak RTX 5080/5090 w komputerach PC lub RTX 6000 w serwerach dedykowanych), dało nam pełną kontrolę nad danymi.
Mimo to większości systemów w tej epoce wciąż brakowało zarządzania oraz długoterminowej autonomii działania.
Kamienie milowe

Epoka 5: Agenty, które planują i działają (teraźniejszość)
Jesteśmy tu i teraz. Wchodzimy w erę Agentów. Najwięksi dostawcy udostępniają dziś narzędzia oparte na CLI, w których LLM-y potrafią planować zadania, wykonywać polecenia, obserwować rezultaty i iteracyjnie poprawiać efekty.
Narzędzia takie jak Claude Code czy Codex oznaczają przejście od AI jako odpowiadającego asystenta do AI jako operatora. Co więcej, narzędzia te już wkrótce będą mogły łączyć się także z modelami lokalnymi.
Platforma X (dawniej Twitter) jest pełna benchmarków modeli typu „zero-shot”. Czytając je i oglądając wyniki (Claude / Codex oraz „produkowanie” wyjścia), trudno nie odnieść wrażenia, że jest to imponujące. Dodatkowo firma Anthropic wprowadziła protokół MCP, co oznacza, że model może korzystać z dowolnych narzędzi, takich jak Figma, Gmail czy kalendarz Google.
To już nie asystent – to wirtualny pracownik.
Kamienie milowe

Czy programowanie z AI jest bezpieczne?
Wraz z rozwojem programowania z AI, firmy (być może Twoja również) zadają sobie 3 kluczowe pytania. Rozprawmy się z nimi.
💡 Kto jest właścicielem kodu wygenerowanego przez AI?
Krótko: osoba lub organizacja, na rzecz której kod został stworzony. AI jest narzędziem, tak jak pędzel dla malarza czy edytor tekstu dla pisarza. AI nie posiada osobowości prawnej, więc nie może być “autorem” w rozumieniu praw autorskich. Właścicielem praw majątkowych jest podmiot, na rzecz którego kod powstał (czyli programista lub jego pracodawca).
💡 Czy to jest bezpieczne?
To zależy od wdrożenia. Programowanie wspomagane przez AI powinno być stosowane wyłącznie w kontrolowanych środowiskach. Jeszcze przed erą AI dane produkcyjne nigdy nie powinny były być używane lokalnie. Jednak przy zachowaniu separacji danych i używaniu środowisk testowych, ryzyko jest minimalne.
💡 Co z RODO i polityką prywatności?
Jeśli korzystasz z modeli chmurowych (jak OpenAI w wersji Enterprise), Twoje dane zazwyczaj nie są używane do trenowania modeli (zawsze sprawdzaj regulamin!). Najbezpieczniejszą opcją pozostają jednak modele lokalne. Jeśli jednak musisz używać modeli chmurowych w środowisku produkcyjnym, istnieją niewielkie modele lokalne, takie jak spaCy, które mogą pełnić rolę warstwy pośredniej (anonimizującej) przed wysłaniem danych do modeli chmurowych.
Czy w tej grze liczą się tylko Stany Zjednoczone?
Dzięki takim firmom jak OpenAI, Anthropic i Meta (Facebook) to Stany Zjednoczone są obecnie głównymi graczami w rozwoju zaawansowanych modeli językowych i narzędzi AI. Szczególnie tych ogólnodostępnych. Liderzy wprowadzają największe innowacje w modelach konwersacyjnych, agentowych i multimodalnych, a ich technologie wyznaczają trend rozwoju branży na 2025–2026 rok.
Jednak świat nie stoi w miejscu i nie kończy się na USA.
W obszarze lokalnych modeli językowych rośnie globalna konkurencja:
- Chiny – firmy takie jak Alibaba rozwijają własne serie modeli, w tym Qwen, które obejmują modele zwykłe, multimodalne i dedykowane kodowaniu. Zyskują coraz większe możliwości i kontekstowe okna pamięci.
- Francja jest reprezentowana przez ambitne projekty, takie jak Mistral, które starają się konkurować z dużymi zachodnimi modelami wysoką efektywnością i wydajnością..
- W Polsce również pojawiają się lokalne inicjatywy — np. Bielik. Choć na obecnym etapie ich możliwości wciąż są znacznie mniejsze niż modeli największych dostawców.
Co ciekawe, granice się zacierają. Dzięki protokołom takim jak MCP (Model Context Protocol), możemy używać amerykańskich narzędzi agentowych z lokalnymi, europejskimi modelami.
W styczniu 2026 roku Claude Code, agentowe narzędzie do programowania od Anthropic, zostało zintegrowane z runtime’em Ollama, co umożliwia korzystanie z Claude Code zarówno z własnymi modelami lokalnymi, jak i z modelami otwartymi hostowanymi przez Ollama. To pokazuje, że rywalizacja technologiczna nie toczy się tylko za Wielką Wodą – obejmuje cały świat deweloperskiej społeczności.
W skrócie: Stany Zjednoczone wciąż dominują w chmurowych, agentowych i multimodalnych LLM-ach, ale konkurencja ze strony Chin, Europy i lokalnych projektów rośnie, szczególnie w obszarze modeli działających na urządzeniach lokalnych.
Podsumowanie: Nie oglądaj rewolucji – bądź jej częścią
Przeszliśmy długą drogę od 2022 roku. Programowanie z AI to już nie tylko zwykła ciekawostka, tylko nowy standad rynkowy. Pozwala budować oprogramowanie szybciej, taniej i często – o dziwo – solidniej, dzięki automatyzacji żmudnych testów i refaktoryzacji.
Jednak wdrożenie tych technologii w firmie wymaga wiedzy, strategii i dbałości o bezpieczeństwo danych. Nie wystarczy kupić subskrypcji ChataGPT, by stać się firmą opartą na AI.
Ale nie musisz przechodzić przez te zmiany sam.
W DevQube żyjemy technologią. Jeśli chcesz stworzyć nowoczesne oprogramowanie z wykorzystaniem najnowszych standardów AI lub potrzebujesz konsultacji, jak bezpiecznie wdrożyć te narzędzia w swoim zespole – skontaktuj się z nami.
👉 [Umów bezpłatną konsultację z ekspertem DevQube]

FAQ: Najczęściej zadawane pytania o programowanie z AI
💡 Czy AI zastąpi programistów?
Nie, ale zmieni ich rolę. Przechodzimy od “klepania kodu” do “architektury rozwiązań” i nadzorowania agentów AI. Programiści, którzy opanują programowanie z AI, zastąpią tych, którzy będą ignorować te narzędzia.
💡 Jakie jest najlepsze narzędzie do programowania z AI w 2026 roku?
To zależy od potrzeb. Do szybkiego prototypowania i budowania MVP świetny jest Cursor lub Claude Code. Jeśli jednak priorytetem jest absolutna prywatność danych (np. w bankowości), najlepszym wyborem będzie lokalny model uruchomiony przez Ollama.
💡 Czy kod pisany przez AI jest wolny od błędów?
Nie. Modele wciąż mogą popełniać błędy logiczne lub tworzyć luki bezpieczeństwa. Dlatego rola człowieka jako weryfikatora (Code Reviewer) jest ważniejsza niż kiedykolwiek. AI to potężny silnik, ale to Ty musisz trzymać kierownicę.